Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Składniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Składniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 września 2016

Winogrona, czyli posób na długowieczność

Witajcie!

Zaczyna się sezon winogronowy, dlatego koniecznie trzeba z niego skorzystać. U mnie na ogrodzie winogrona pięknie dojrzewają, a wczoraj odbył się już pierwszy zbiór owoców na soki. To roślina, która od wieków znana jest ze swoich leczniczych właściwości, a możliwości wykorzystania jej jest bardzo wiele- produkuje się z niej wino, sok, ocet, rodzynki, a z pestek tłoczy się olej. Dzisiaj naukowcy co chwilę informują nas o kolejnych odkryciach na temat właściwości tej rośliny. Na początku trochę danych technicznych.



Winorośl Vitis L. to liana pochodząca z krajów śródziemnomorskich, która rozprzestrzeniła się na wszystkie części świata o klimacie umiarkowanym, uprawiana jest również w Polsce. Istnieje bardzo wiele gatunków winorośli, a najbardziej popularna jest winorośl właściwa czyli Vitis vinifera. Surowcem , który się wykorzystuje jest praktycznie cała roślina- owoce, pestki i liście.



Co zawierają winogrona?

Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT)
Stanowią one około 90% składu oleju tłoczonego z pestek i zawierają kwasy linolowy, oleinowy i linolenowy. Poprawiają stan skóry suchej, łuszczącej się, atopowej, a w pożywieniu zapobiegają rozwojowi chorób układu krążenia.

Witamina E
Olej z pestek winogron jest jej głównym źródłem, a sama witamina jest bardzo dobrym antyoksydantem.

Katechiny
To związki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym, a ich obecność również warunkuje zapobieganie powstawania chorób układu krążenia (głównie miażdżycy).

Resweratrol
To substancja, którą od niedawna zachwyca się rynek kosmetyczny i farmaceutyczny, ponieważ podobno dzięki temu właśnie składnikowi zawdzięcza się długowieczność. Najwięcej znajduje się w skórce i w pestkach. Jest on świetnym przeciwutleniaczem i środkiem przeciwgrzybiczym, hamuje rozwój nowotworów, miażdżycy, wspomaga leczenie cukrzycy, zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera, a także przyspiesza proces odchudzania, poprzez stymulację procesu rozpadu komórek tłuszczowych.

Antocyjany
Są to barwniki roślinne o udowodnionym działaniu hamującym rozwój nowotworów i chorób układu krążenia

Oprócz tych najważniejszych składników są jeszcze kwasy owocowe, składniki mineralne, witaminy (A, z gupy B, C), garbniki, pektyny, karotenoidy, bioflawonoidy, lipidy, białka.



Jeśli chodzi o działanie na skórę, to ekstrakty z winogron zawarte w kosmetykach mają działanie regenerujące, promieniochronne, ułatwiają gojenie się ran, uzupełniają braki w naturalnej barierze ochronnej skóry, stabilizują elastynę oraz kolagen, a bioflawonoidy przyspieszają wchłanianie innych substancji aktywnych. Te wszystkie właściwości sprawiają, że kosmetyki zawierające składniki pochodzenia winogronowego najbardziej nadają się do cer dojrzałych, ale także suchych, atopowych oraz z pierwszymi oznakami starzenia. Czyli praktycznie dla każdego kto przekroczył magiczną barierę 20 lat :)



Czego szukać w składzie INCI?
Wszystkiego co zaczyna się na Vitis Vinifera, może to być Vitis Vinifera Seed Oil czyli Olej z pestek winogron, Vitis Vinifera Fruit Extract czyli ekstrakt z owoców winorośli.

W kuchni polecam stosowanie oleju z pestek winogron do wszelkiego rodzaju potraw, głównie sałatek, tak by spożywać go na zimno, chociaż na ciepło też można, ponieważ olej ten ma wysoką temperaturę spalania. Z kuchni można podkraść trochę oleju i zrobić sobie spa dla włosów, czy relaksujący masaż twarzy. A teraz kiedy jest sezon na winogrona jedzcie ich jak najwięcej!

Miłego winobrania! :)

Ola

sobota, 3 września 2016

Nagietek lekarski czyli jakie skarby kryje ogród

Witajcie!

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią na Instagramie chciałabym dzisiaj przedstawić Wam pewną roślinę, która oprócz kosmetycznego posiada również inne zastosowania, między innymi kulinarne. A ile zdrowotnych właściwości! O tym dalej, a teraz powiem Wam dlaczego piszę o Calendula officinalis  czyli nagietku lekarskim. Jest bardzo prosty powód. To roślina, której wyciągi czy ekstrakty często można spotkać w przeróżnych naturalnych kosmetykach, jest całkowicie jadalna, posiada szereg dobroczynnych składników oraz... rośnie na moim ogródku.



Nagietek lekarski, pochodzi z krajów Morza Śródziemnego, ale w Polsce również często bywa uprawiany. W ogrodach spotkać go można jako roślinę ozdobną, ale szkoda jej nie wykorzystać. W naszym klimacie kwitnie od maja do września, a surowcem do wykorzystania są kwiaty i liście.



Nagietek zawiera wiele substancji między innymi karotenoidy, polisacharydy, flawonoidy, olejek eteryczny oraz antyoksydanty. Ziele to ma działanie przeciwzapalne, bakteriobójcze, wirusobójcze, rozkurczowe, przeciwobrzękowe, ochronne na wątrobę. Stosowany jest najczęściej w formie naparu na dolegliwości układu pokarmowego, na rany, oparzenia, zapalenia spojówek. W kosmetologii najczęściej wykorzystywany jest w preparatach łagodzących, po oparzeniach słonecznych, do cery suchej, wrażliwej i atopowej, a także dojrzałej ze względu na dużą ilość antyoksydantów.



Roślina jest w pełni jadalna, dlatego też w kuchni wykorzystywana jest w sałatkach, pastach do kanapek oraz jako dekoracja potraw. Dużo składników odżywczych zawiera sok wyciśnięty z kwiatów i liści nagietka, dlatego też dodaję go do różnych soków owocowych. Nagietek nie zmienia ich smaku, dlatego bez obaw można go dodać nawet w większej ilości. Poniżej fotorelacja z wczorajszych wariacji na temat soku z nagietkiem :)





W domowych warunkach możemy również wykorzystać nagietek kosmetycznie i samemu zrobić wodę nagietkową. Potrzebujemy kilka kwiatków, obrywany płatki, wlewamy 0,5 szklanki gorącej wody, czekamy około 15-20 minut i gotowe. Taką wodą możemy przemywać buzię po myciu, rano i wieczorem, a przechowujemy koniecznie w lodówce maksymalnie przez kilka dni.

Poszukajcie na swoich ogródkach i działkach, może i u Was rośnie sobie ta urocza roślinka o przepięknym pomarańczowym odcieniu kwiatów. Życzę miłego popołudnia!

Ola


środa, 20 lipca 2016

Olej z nasion maliny

Cześć!

Co prawda sezon na maliny u mnie się już kończy, ale pewnie wiele z Was jeszcze może się zachwycać słodkim smakiem tych owoców. W Polsce jest ich pod dostatkiem, dlatego też jak kupiłam olej z nasion maliny (Rubus Idaeus Seed Oil) nie zdziwił mnie fakt, że pochodzi z naszego kraju, ale uśmiechnęłam się i pomyślałam "ale fajnie" (mam nadzieję, że nie tylko ja jestem dumna jak kupuję coś co zostało wyprodukowane u nas, najlepiej z naturalnych surowców). Swój zakupiłam na stronie Ecospa i jestem bardzo zadowolona z zakupów w tym sklepie. To teraz trochę o właściwościach.




Olej zimnotłoczony i nierafinowany, jeden z najlepiej poznanych i przebadanych pod względem właściwości i działania, ma ciemny żółto-złocisty kolor, jest dość rzadki jak na olej i nie ma zapachu malinowego. Raczej taki jak większość olejów, trochę orzechowy. 

Na zdjęciu na górze jest kropla oleju, na dolnym z lewej strony lekko rozsmarowany, a po prawej całkowicie wchłonięty dosłownie po chwili.



Co zawiera?
  • witaminy E i A
  • Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT) omega-3 (alfa-linolenowy) i omega-6 (linolowy)- działają przeciwzapalnie, regenerująco, regulują rogowacenie naskórka, stymulują odporność skóry i powstawanie kolagenu i elastyny, przez co mogą się przyczynić do redukcji zmarszczek
  • kwas elagowy, który ma udowodnione działanie przeciwnowotworowe dzięki zawartości polifenoli

Jakie ma właściwości?
  • Przeciwzapalne i przeciwalergiczne- dlatego nadaje się do skóry wrażliwej i podrażnionej
  • Przeciwutleniające- to dla każdej skóry
  • Wygładzające, emoliacyjne- dla skóry suchej, szorstkiej
  • Wzmacnia naturalną barierę ochronną naskórka
  • Regeneracyjne- przyspiesza gojenie ran, oparzeń, odmrożeń
  • Nawilżające,  utrzymuje prawidłowy poziom wody w skórze
  • Kondycjonuje włosy



Olej z pestek malin może być stosowany bezpośrednio na skórę, bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Wiele źródeł podaje, że zawiera filtr UV, ale zależy to od procesu tłoczenia, od uprawy itd. zatem nie polegałabym wyłącznie na tym oleju jadąc na wakacje w ciepłych krajach, ale jeśli dana partia jest zbadana pod kątem ochrony przeciwsłonecznej, jak najbardziej można na nim polegać.  Olej można dodawać do własnoręcznie robionych kremów, lub do tych już gotowych dla wzbogacenia działania, można wykonać na nim masaż twarzy, nałożyć na włosy. Jak z każdym olejem jest wiele możliwości. Ja zazwyczaj robię na nim masaż twarzy, po którym skóra jest aksamitna i bardzo gładka, na pewno to zauważycie u siebie! Możecie również spróbować nałożyć olej na włosy i skórę głowy przed myciem, może akurat i Wasze włosy polubią malinę. Moje po takim zabiegu są bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Po wyschnięciu włosów czasem jeszcze rozcieram jedną kroplę w dłoniach i nakładam na końcówki. 


Mam nadzieję, że u Was się ten olej sprawdzi. Może już go używaliście? Jeśli tak, chętnie dowiemy się jakie są Wasze opinie :)

Ola